Po śmierci Lee „Scratch” Perry’ego pojawiło się wiele nagrań określanych jako jego „ostatni” lub „finalny” projekt. Oficjalnie ostatnim albumem artysty okazał się jednak materiał nagrany w Berlinie we współpracy z pionierami muzyki elektronicznej — duetem Mouse on Mars (Jan St. Werner i Andi Toma). Efektem tej współpracy jest album Spatial, No Problem., którego premiera odbyła się 5 czerwca.
Wizyta w Berlinie rodziła początkowo jedno pytanie — dlaczego Lee „Scratch” Perry w ogóle tam przyjechał. Powody były wtedy niejasne i do dziś pozostają częściowo niewyjaśnione. Pojawiały się informacje o kontaktach związanych z wytwórnią oraz o znajomym, który wcześniej współpracował z Mouse on Mars przy albumie Tromatic Reflexxions z 2007 roku pod nazwą Von Südenfed — był to nieżyjący już Mark E. Smith z grupy The Fall.
Zespół Mouse on Mars przygotował się najlepiej, jak tylko mógł, na przybycie osoby, która jeszcze za życia osiągnęła status legendy. Mimo to przyjazd Lee „Scratch” Perry’ego do studia Paraverse należącego do Mouse on Mars w Berlinie w grudniu 2019 roku okazał się niespodzianką. Terminy i harmonogram ciągle się zmieniały. Do tego dochodziła słynna nieprzewidywalność artysty. Jeśli miał przyjechać, to która z jego osobowości się pojawi? The Upsetter, Pipecock Jackxon, The Super Ape? A może Inspector Gadget albo The Firmament Computer?
Za tymi wszystkimi maskami krył się Rainford Hugh Perry, często określany mianem jednej z najważniejszych postaci w historii muzyki jamajskiej. Producent, realizator dźwięku, właściciel wytwórni i wykonawca — jego wpływ sięgał od ska, przez rocksteady i roots reggae, po sound systemy, dub oraz twórczość Boba Marleya, Juniora Murvina, Maxa Romeo czy The Congos. Przez jego studio i muzyczną wyobraźnię przewinęły się całe pokolenia artystów.
Wpływ Perry’ego wykraczał jednak daleko poza reggae, obejmując również punk, funk, muzykę elektroniczną, hip-hop i trip-hop, a także jego własną, trudną do sklasyfikowania działalność opartą na eksperymentach ze słowem, dźwiękiem i ezoterycznymi koncepcjami. Jego twórczość często kojarzono z estetyką science fiction, surrealizmem, mistycyzmem i tym, co dziś określa się mianem afrofuturyzmu.
W pewnym momencie Lee „Scratch” Perry zdecydował się na współpracę z Mouse on Mars. Pozostawało jednak pytanie, czy rzeczywiście znał twórczość niemieckiego duetu. To druga kwestia, która do dziś nie doczekała się jednoznacznej odpowiedzi. Mouse on Mars są uznawani za jeden z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych projektów niemieckiej muzyki elektronicznej. W ciągu ponad trzech dekad działalności wydali ponad dziesięć albumów, w tym Niun Niggung (1999) oraz Idiology (2001), z których pierwszy został wyróżniony przez magazyn The Wire tytułem albumu roku.
W dorobku duetu znajdują się również liczne EP-ki, alternatywna ścieżka dźwiękowa do filmu Fata Morgana Wernera Herzoga oraz wiele innych eksperymentalnych projektów. Mouse on Mars współpracowali także z artystami i zespołami takimi jak Stereolab, Bon Iver, Tyondai Braxton, The National, Matthew Herbert, Modeselektor czy Tortoise. Nie wiadomo jednak, czy Perry znał wcześniej ich muzykę. Sam duet wiedział jedynie, że został wybrany do współpracy.
Perry od razu przystąpił do działania. Otworzył swoją podróżną walizkę, z której wyciągnął drobne przedmioty, symbole, zdjęcia, naklejki i talizmany. Za pomocą markerów i długopisów zapisywał na ścianach oraz różnych powierzchniach kolejne hasła i pomysły. Artysta szybko zaczął też przekształcać studio za pomocą dźwięku — śpiewał, rytmicznie mamrotał, intonował i komunikował się poprzez szepty, kaszlnięcia oraz znaczące spojrzenia, swobodnie eksperymentując ze słowami i ich brzmieniem. Muzycy podążali za nim, rejestrując cały proces nagrań. Jan St. Werner wspominał później intuicyjny charakter pracy: „Prawie nie rozmawialiśmy o tym, co robimy. Po prostu spotkaliśmy się i zaczęliśmy działać. Lee dużo się śmiał, a my śmialiśmy się razem z nim. Gotowaliśmy też zupę rybną i jedliśmy papaje”. Jako artyści od lat zajmujący się eksperymentami dźwiękowymi — Jan St. Werner jest m.in. profesorem Sound Practice Research na Folkwang University — Mouse on Mars wydawali się naturalnymi partnerami do współpracy z Lee „Scratchem” Perrym. Możliwe, że ich wspólny projekt był po prostu kwestią czasu i twórczego spotkania dwóch muzycznych światów.
Niedługo później Perry opuścił Berlin i wrócił do Szwajcarii, gdzie pojawiały się pogłoski o budowie drugiego studia Black Ark, by ostatecznie dołączyć do grona muzycznych legend, które pozostawiły trwały ślad w historii dźwięku. Spatial, No Problem. opowiada historię tego, co Lee „Scratch” Perry pozostawił po sobie w Berlinie podczas współpracy z Mouse on Mars — spotkania różnych przestrzeni, kultur i muzycznych światów zmierzających ku nowej przyszłości.